Cyberkampania
Życie społeczne w olbrzymiej części przeniosło się do internetu. Sieć stała się nie tylko platformą do wymiany kulturowej, ale również ideologicznej a także narzędziem pracy i nacisku politycznego. Władza w internecie stała się zasobem, który coraz bardziej staje się istotny w zachowaniu autonomii w świecie rzeczywistym. Obecnie dominacja w internecie pozwala na kształtowanie kultury a nawet prawodawstwa narodu - na samej popularności w sieci można dziś wejść do sejmu, czy wyforsować pewne kwestie w dialogu społecznym. Można tam z powodzeniem prowadzić kampanie oczerniające a nawet nawoływać do secesji.
Dlatego nie wolno nam zwlekać w zmaganiach o kontrolę nad siecią. Nie wolno nam również polegać na rządzie w tej sprawie - rząd może być lepszy lub gorszy, może się okazać niekompetentny i opieszały, może się nawet okazać antypolski. Ewentualne wsparcie rządu jest dobre i nie należy się na władzę z automatu obrażać, ale nie wolno oczekiwać, że władza wszystko załatwi.
Z powyższych właśnie powodów musimy przejąć sieć. Musimy ustanowić tam swoją własną strefę wpływów z wypracowanymi narzędziami nacisku i kontroli i ją stale utrzymywać.
Zanim jednak będziemy mogli myśleć o stałych strukturach, należy zebrać szable. Należy uświadomić ludziom że w ogóle istnieje rzeczona kwestia, że istnieje plan i że mogą się do niego przyłączyć. Chłopów pańszczyźnianych i tak się do tego nie przekona szczególnie w obecnym stanie, a kto kocha ojczyznę, tego nagabywać przesadnie nie trzeba. Należy wyjść ze słowem. Tworzyć propagandę taką jak obrazki, muzyka, filmiki. Roznosić ją po różnych portalach. To jest nasz wspólny obowiązek.
Rozpoczynając Cyberkampanię bez żadnych struktur i oficjalnych list uczestników, zaczynamy od trzech kluczowych reguł:
Po pierwsze, Polakom brakuje wiary w Polskę i w siebie. Duma narodowa to podstawa - pamiętajcie, że wielu ludzi elementy tej dumy ominęły i wciąż jej potrzebują. Pamiętajcie, że z każdym rokiem do sieci wita nowy rocznik, który dopiero czeka na bycie wyposażonym w wiedzę na temat swojej ojczyzny. Tych ludzi należy konfrontować z tym, czym Polska była, jest i ma być. Uczcie ich o wielkich polskich zwycięstwach i sukcesach. O polskiej kulturze. Dzielcie się z nimi nawet małymi sukcesami z czasów obecnych, żeby nie polegać tylko na duchu odległych czasów.
Po drugie, szwaby i kacapy - nie zapominamy o tym co nam zrobili, nie zapominamy o tym co nam robią dziś i o tym, że działają również w polskiej sieci, siejąc defetyzm i swoją propagandę. Tych ludzi oczywiście należy poniżać, ośmieszać i czynić z nich wrogów - nie chodzi o konkretne osoby, bo często są to anonimowe trolle uprawiające socjotechniczny wpływ na zwykłych Polaków - chodzi o samą retorykę, skąd by ona nie pochodziła. Kto szkaluje Rzeczpospolitą - choćby nie wiadomo jak to usprawiedliwiał - niech zdycha. Kto usiłuje działać w interesie obcego państwa kosztem Polski, niech zdycha. Tyczy się to oczywiście wszystkich obcych wpływów, nie tylko szwabów i kacapów.
Po trzecie, razem jesteśmy silniejsi. Musi iść przekaz nawołujący do współpracy w Polsce przeciwko wrogowi zewnętrznemu, przeciwko przeciwnościom losu i presji obcych gremiów. Kto skupia się na wojenkach wewnętrznych ten niech zdycha.
Krótko mówiąc; pedagogika dumy, walka z wrogiem zewnętrznym, działanie w drużynie.
Propagujcie to myślenie jeśli Ojczyzna wam miła i czekajcie na sygnały. Wkrótce nadamy temu wszystkiemu formę i kształt.
Komentarze
Prześlij komentarz